Jadąc koleją od strony Częstochowy do Zawiercia, tuż przed dojazdem do centrum miasta, podróżni narażają się na nieprzyjemne widoki. Obdrapane, szare od dymu i starości budynki, z których sypie się tynk witają przybyszy i przejezdnych. Choć miasto ogólnie rzecz biorąc jest zadbane i może się pochwalić niejednym parkiem i kompozycjami kwiatowymi (zwłaszcza przed Urzędem Miejskim) ta kostropata wizytówka nie działa zachęcająco. Przydałoby się zaprosić do współpracy jakiegoś architekta przestrzeni, który by opracował projekty domów z poddaszem, by poprawić ich prezencję. W niektórych przypadkach potrzeba naprawdę niewiele, trochę zaprawy i farby i budynek odżyje. Pewną opcją byłoby wykorzystanie jako siły roboczej osób bezrobotnych zarejestrowanych w tutejszym Powiatowym Urzędzie Pracy. Zysk byłby wtedy podwójny. Dla jednych praca dająca poczucie uczestniczenia w czymś istotnym dla miasta, oraz świadomość, że pieniądze, które się dostaje to nie jałmużna, tylko uczciwie zarobiona pensja. Dla miasta natomiast widoczna poprawa image’u.

Comments are closed.